Podróże · Europa
Wilno na weekend – co zobaczyć: Ostra Brama, Zarzecze i Troki
Wilno zimą: stare miasto, Ostra Brama, republika Zarzecza, muzeum KGB i wypad do Trok. Gotowy plan na trzy dni, co zjeść, jak dojechać i ile to kosztuje.
Wilno to jedno z tych miast, do których Polak jedzie z lekkim poczuciem, że wraca w miejsce znane z książek. Mickiewicz, Słowacki, Piłsudski, Ostra Brama – wszystko to jest na miejscu i robi wrażenie, ale współczesne Wilno to też modna, młoda stolica z dobrymi barami, kawiarniami i restauracjami, które nie udają, że są w Paryżu. Zimą stare miasto pokryte śniegiem wygląda jak z pocztówki, a od końca listopada na placu katedralnym staje choinka, z której Wilno słynie w całym regionie.
Do tego Litwa płaci w euro, ceny są wciąż przyjazne, a tłumów jest mniej niż w Pradze czy Krakowie. Dobry kierunek na listopadowy albo grudniowy weekend.
Jak dojechać
Samolotem z Warszawy dolecisz w godzinę, z innych polskich miast zwykle z przesiadką albo okazjonalnymi połączeniami bezpośrednimi. Autem z Warszawy to ok. 450–500 km, przez Białystok i Suwałki, realnie 6–7 godzin z postojami. Pociągiem z Podlasia jeżdżą bezpośrednie połączenia na Litwę, a ich liczba ostatnio rośnie. Rozkład zmienia się z sezonu na sezon, więc sprawdź aktualne połączenia na stronie przewoźnika przed wyjazdem.
Po samym Wilnie poruszasz się pieszo. Stare miasto jest zwarte, a większość atrakcji leży w promieniu kilkunastu minut spacerem.
Stare miasto i Ostra Brama
Starówka Wilna jest jedną z największych w Europie Środkowo-Wschodniej i od lat figuruje na liście UNESCO. Zacznij od Ostrej Bramy, jedynej zachowanej bramy dawnych murów miejskich, z kaplicą i słynnym obrazem Matki Boskiej Ostrobramskiej. Nawet jeśli nie jesteś religijny, warto zobaczyć, jak to miejsce żyje: ludzie przychodzą tu przez cały dzień.
Stamtąd ulicą Wielką i Zamkową w stronę ratusza, kościoła św. Anny, który podobno chciał zabrać do Paryża Napoleon, i placu Katedralnego. Wjedź albo wejdź na Wzgórze Zamkowe do wieży Giedymina. Widok na dachy i kopuły starego miasta jest najlepszy w zimowe popołudnie, kiedy zachodzi słońce.
Zarzecze, czyli republika artystów
Za niewielką rzeczką Wilenką leży Zarzecze (Užupis), dzielnica, która w 1997 roku ogłosiła się żartobliwie niezależną republiką. Ma własną konstytucję wypisaną na tablicach w kilkudziesięciu językach, w tym po polsku. Punkt pierwszy brzmi mniej więcej tak, że człowiek ma prawo mieszkać nad Wilenką, a Wilenka ma prawo płynąć obok człowieka. Klimat jest luźny, sporo galerii, kawiarni i barów. Dobre miejsce na popołudnie z piwem.
Historia, która nie jest łatwa
Muzeum Okupacji i Walk o Wolność, przez wszystkich nazywane po prostu muzeum KGB, mieści się w budynku, w którym działała sowiecka bezpieka. W podziemiach zobaczysz cele i pomieszczenie, w którym wykonywano wyroki. Ciężkie, ale ważne miejsce, szczególnie jeśli chcesz zrozumieć, przez co przeszła Litwa w XX wieku.
Dla polskiego turysty obowiązkowy jest też cmentarz na Rossie, gdzie spoczywają m.in. matka Józefa Piłsudskiego i jego serce, a także wielu zasłużonych Polaków. Zimą, pod śniegiem, ma szczególny, spokojny klimat.
Troki na pół dnia
Ok. 30 km od Wilna leżą Troki z czerwonym, gotyckim zamkiem na wyspie jeziora Galwe. Zimą, kiedy jezioro zamarza, widok jest wyjątkowy. Dojedziesz autobusem lub autem w ok. pół godziny. Przy okazji spróbuj kibinów, pierożków z mięsem przywiezionych tu przez Karaimów, którzy od wieków mieszkają w Trokach.
Co zjeść i wypić
- Cepeliny – wielkie kluski ziemniaczane z mięsem, polane skwarkami i śmietaną. Jedno danie wystarczy na cały dzień.
- Kibiny – pierożki z ciasta drożdżowego lub kruchego, najlepiej w Trokach.
- Chłodnik – tak, latem. Zimą postaw raczej na zupy w chlebie i solidne pieczenie.
- Kwas chlebowy i piwo – Litwa ma bogatą tradycję piwowarską i sporo małych browarów. Warto spróbować piw nieznanych w Polsce.
- Trzy dziewiątki – ziołowy likier, który Litwini traktują jako lekarstwo na wszystko. Ostrożnie.
Praktycznie
Zimą w Wilnie bywa wyraźnie zimniej niż w centralnej Polsce, a mróz w okolicach minus dziesięciu stopni nie jest niczym wyjątkowym. Bruk na starym mieście potrafi być śliski, więc zabierz buty z dobrą podeszwą. Po polsku dogadasz się w wielu miejscach, zwłaszcza ze starszymi mieszkańcami, młodsi chętniej mówią po angielsku. Płatność kartą to standard nawet w małych knajpach.
Plan na trzy dni
| Dzień | Rano | Popołudnie | Wieczór |
|---|---|---|---|
| Piątek / 1 | przyjazd | Ostra Brama, stare miasto | choinka na placu Katedralnym, kolacja |
| Sobota / 2 | Troki | muzeum KGB | Zarzecze, bary |
| Niedziela / 3 | Wzgórze Zamkowe, wieża Giedymina | Rossa, obiad, powrót | – |
Ile to kosztuje
Przyzwoity hotel w centrum to ok. 300–500 zł za noc, apartament dla dwóch osób podobnie. Obiad w restauracji z kuchnią litewską ok. 60–100 zł, piwo ok. 20–25 zł. Wstępy do muzeów są niedrogie, zwykle po kilka euro. Weekend na dwie noce zamkniesz w ok. 1200–1800 zł na osobę bez dojazdu.
Godziny otwarcia muzeów i dni, w których są zamknięte, sprawdź na ich oficjalnych stronach, bo zimą bywają krótsze.
Czytaj też
- Ryga na weekend
- Jarmarki bożonarodzeniowe w Europie
- wilno
- litwa
- city break
- weekend
- troki
- europa