Męski Smak

Podróże · Europa

Wilno na weekend – co zobaczyć: Ostra Brama, Zarzecze i Troki

Wilno zimą: stare miasto, Ostra Brama, republika Zarzecza, muzeum KGB i wypad do Trok. Gotowy plan na trzy dni, co zjeść, jak dojechać i ile to kosztuje.

Marcin Braun · · 4 min czytania
Panorama miasta z gęstą zabudową i wieżami
fot. Julia Karnavusha / Unsplash

Wilno to jedno z tych miast, do których Polak jedzie z lekkim poczuciem, że wraca w miejsce znane z książek. Mickiewicz, Słowacki, Piłsudski, Ostra Brama – wszystko to jest na miejscu i robi wrażenie, ale współczesne Wilno to też modna, młoda stolica z dobrymi barami, kawiarniami i restauracjami, które nie udają, że są w Paryżu. Zimą stare miasto pokryte śniegiem wygląda jak z pocztówki, a od końca listopada na placu katedralnym staje choinka, z której Wilno słynie w całym regionie.

Do tego Litwa płaci w euro, ceny są wciąż przyjazne, a tłumów jest mniej niż w Pradze czy Krakowie. Dobry kierunek na listopadowy albo grudniowy weekend.

Jak dojechać

Samolotem z Warszawy dolecisz w godzinę, z innych polskich miast zwykle z przesiadką albo okazjonalnymi połączeniami bezpośrednimi. Autem z Warszawy to ok. 450–500 km, przez Białystok i Suwałki, realnie 6–7 godzin z postojami. Pociągiem z Podlasia jeżdżą bezpośrednie połączenia na Litwę, a ich liczba ostatnio rośnie. Rozkład zmienia się z sezonu na sezon, więc sprawdź aktualne połączenia na stronie przewoźnika przed wyjazdem.

Po samym Wilnie poruszasz się pieszo. Stare miasto jest zwarte, a większość atrakcji leży w promieniu kilkunastu minut spacerem.

Stare miasto i Ostra Brama

Starówka Wilna jest jedną z największych w Europie Środkowo-Wschodniej i od lat figuruje na liście UNESCO. Zacznij od Ostrej Bramy, jedynej zachowanej bramy dawnych murów miejskich, z kaplicą i słynnym obrazem Matki Boskiej Ostrobramskiej. Nawet jeśli nie jesteś religijny, warto zobaczyć, jak to miejsce żyje: ludzie przychodzą tu przez cały dzień.

Stamtąd ulicą Wielką i Zamkową w stronę ratusza, kościoła św. Anny, który podobno chciał zabrać do Paryża Napoleon, i placu Katedralnego. Wjedź albo wejdź na Wzgórze Zamkowe do wieży Giedymina. Widok na dachy i kopuły starego miasta jest najlepszy w zimowe popołudnie, kiedy zachodzi słońce.

Zarzecze, czyli republika artystów

Za niewielką rzeczką Wilenką leży Zarzecze (Užupis), dzielnica, która w 1997 roku ogłosiła się żartobliwie niezależną republiką. Ma własną konstytucję wypisaną na tablicach w kilkudziesięciu językach, w tym po polsku. Punkt pierwszy brzmi mniej więcej tak, że człowiek ma prawo mieszkać nad Wilenką, a Wilenka ma prawo płynąć obok człowieka. Klimat jest luźny, sporo galerii, kawiarni i barów. Dobre miejsce na popołudnie z piwem.

Historia, która nie jest łatwa

Muzeum Okupacji i Walk o Wolność, przez wszystkich nazywane po prostu muzeum KGB, mieści się w budynku, w którym działała sowiecka bezpieka. W podziemiach zobaczysz cele i pomieszczenie, w którym wykonywano wyroki. Ciężkie, ale ważne miejsce, szczególnie jeśli chcesz zrozumieć, przez co przeszła Litwa w XX wieku.

Dla polskiego turysty obowiązkowy jest też cmentarz na Rossie, gdzie spoczywają m.in. matka Józefa Piłsudskiego i jego serce, a także wielu zasłużonych Polaków. Zimą, pod śniegiem, ma szczególny, spokojny klimat.

Troki na pół dnia

Ok. 30 km od Wilna leżą Troki z czerwonym, gotyckim zamkiem na wyspie jeziora Galwe. Zimą, kiedy jezioro zamarza, widok jest wyjątkowy. Dojedziesz autobusem lub autem w ok. pół godziny. Przy okazji spróbuj kibinów, pierożków z mięsem przywiezionych tu przez Karaimów, którzy od wieków mieszkają w Trokach.

Co zjeść i wypić

  • Cepeliny – wielkie kluski ziemniaczane z mięsem, polane skwarkami i śmietaną. Jedno danie wystarczy na cały dzień.
  • Kibiny – pierożki z ciasta drożdżowego lub kruchego, najlepiej w Trokach.
  • Chłodnik – tak, latem. Zimą postaw raczej na zupy w chlebie i solidne pieczenie.
  • Kwas chlebowy i piwo – Litwa ma bogatą tradycję piwowarską i sporo małych browarów. Warto spróbować piw nieznanych w Polsce.
  • Trzy dziewiątki – ziołowy likier, który Litwini traktują jako lekarstwo na wszystko. Ostrożnie.

Praktycznie

Zimą w Wilnie bywa wyraźnie zimniej niż w centralnej Polsce, a mróz w okolicach minus dziesięciu stopni nie jest niczym wyjątkowym. Bruk na starym mieście potrafi być śliski, więc zabierz buty z dobrą podeszwą. Po polsku dogadasz się w wielu miejscach, zwłaszcza ze starszymi mieszkańcami, młodsi chętniej mówią po angielsku. Płatność kartą to standard nawet w małych knajpach.

Plan na trzy dni

Dzień Rano Popołudnie Wieczór
Piątek / 1 przyjazd Ostra Brama, stare miasto choinka na placu Katedralnym, kolacja
Sobota / 2 Troki muzeum KGB Zarzecze, bary
Niedziela / 3 Wzgórze Zamkowe, wieża Giedymina Rossa, obiad, powrót –

Ile to kosztuje

Przyzwoity hotel w centrum to ok. 300–500 zł za noc, apartament dla dwóch osób podobnie. Obiad w restauracji z kuchnią litewską ok. 60–100 zł, piwo ok. 20–25 zł. Wstępy do muzeów są niedrogie, zwykle po kilka euro. Weekend na dwie noce zamkniesz w ok. 1200–1800 zł na osobę bez dojazdu.

Godziny otwarcia muzeów i dni, w których są zamknięte, sprawdź na ich oficjalnych stronach, bo zimą bywają krótsze.

Czytaj też

  • Ryga na weekend
  • Jarmarki bożonarodzeniowe w Europie
  • wilno
  • litwa
  • city break
  • weekend
  • troki
  • europa

Czytaj też